WALNIJ KRESKĘ NA BURLESKĘ!!!
Och tak. Udało się. W CaBarEcIe odbyły się pierwsze warsztaty Makeup! Z wielka przyjemnością rozwiewałam wątpliwości pod tytułem "moje oko nie nadaje się na kreskę". Cudownie było widzieć Wasze zdziwienie kiedy widziałyście się w lustrze po moim "wykreskowaniu". <3
Cienie- cieniami, ale porządna kreska na oku jest jak treściwy obiad za dnia, który dodaje nam energii i siły. Ten rodzaj makijażu nadaje zupełnie innego charakteru naszym spojrzeniom. Czekajcie. Kreska w ogóle po prostu nadaje charakter! Nie mam tutaj na myśli, że smoke eye jest mało drapieżne, ale te cudowne czarne linie na powiekach podkreślają te zwierciadła duszy. Oczy- bo o nich mowa porwą niejednego kawalera ( lub kawalerkę?) nim rozchylą się usta.
Nim porwie mnie większy zew poezji - zapraszam do zapoznania się z foto relacją.
Na warsztatach można było posłuchać jakże porywającego wykładu na temat kresek w kontekście historycznym, zapoznać się z przykładami starych fotografii. Następnie uczestniczki rysowały swoje kreski na "papierowych modelkach" dzięki czemu "wyćwiczały" odpowiednie ruchy, aby potem przenieść je na żywy organizm. :)
Zapoznały się z różnymi rodzajami, oraz sposobami malowania kresek wedle budowy
i rodzaju powieki. Nie - nie zapomniałam o opadających powiekach, których sama jestem "szczęśliwą" posiadaczką. :) Nawet najmłodsze Latorośle wspaniale dawało sobie radę, co widać na załączonym obrazku wyżej.
Uczestniczkom zostały przedstawione różnego rodzaju kosmetyki do aplikacji ów kreski, a na nową "drogę życia" dostały prezent w postaci eyelinera.:)
Posilając się kawą, herbatą z ciasteczkami dotrwały do końca warsztatów by zadowolone udać się np. na imprezę czy też do teatru.
Miejcie uważne OKO na CaBaReT, ponieważ szykuje wiele niespodzianek. To dopiero początek z już tak wiele! Dziękuję, że jesteście z Nami <3















Komentarze
Prześlij komentarz